Poprawna polszczyzna: małą literą czy z małej litery?

Piszemy "małą (dużą, wielką) literą", ewentualnie "od małej (dużej, wielkiej) litery". Natomiast językoznawcy odradzają używania konstrukcji "z małej (dużej, wielkiej) litery", uznając ją za zbędny rusycyzm.

Poprawna polszczyzna: jasnoniebieski, żółto-zielony

Pisownia łączna i rozdzielna sprawia nam spore kłopoty. A do tego dochodzi jeszcze pisownia z dywizem (łącznikiem), który większość ludzi nazywa myślnikiem albo półpauzą (o tych kreskach zrobię kiedyś post).

Oba zapisy na obrazku są poprawne. Najlepszy sposób, by się nie pomylić w pisowni, to zastanowić się, czy oba człony wyrazu są równorzędne.

I tak piszemy "jasnoniebieski", bo chodzi o jasny odcień niebieskiego, nie jasny i niebieski. Z kolei "żółto-zielony" piszemy z łącznikiem, bo chodzi o żółty i zielony (np. w żółto-zielone paski). Istnieje jednak możliwość pisowni "żółtozielony", gdy mamy na myśli jednolity kolor trudny do określenia, ni to żółty, ni zielony (choć częściej powiemy po prostu seledynowy).

Poprawna polszczyzna: wziąć

Jedyną poprawną formą jest "wziąć". Nie mówimy "wziąść", podobnie jak nie mówimy "braść", tylko "brać". Nawet jest niektórzy posłowie upierają się, że jest inaczej 😉


Poprawna polszczyzna: na dwór czy na pole?

Odwieczny spór pomiędzy mieszkańcami Krakowa i Warszawy – wychodzimy na dwór czy na pole? Mieszkańcy Krakowa i niemal całej Małopolski (Małopolski w ujęciu historycznym, a więc także dzisiejszego Podkarpacia) wychodzą na pole, natomiast w pozostałych regionach Polski częściej wychodzi się na dwór.

Z językoznawczego punktu widzenia status tych wyrażeń nie jest równy: zwrot "wyjść na pole" uznawany jest za regionalizm, natomiast "wyjść na dwór" został usankcjonowany w normie ogólnopolskiej. Ma to swoje uzasadnienie w historii Polski – język zawsze kształtowany był przez jakiś centralny ośrodek władzy, najpierw był to ośrodek wielkopolski, potem małopolski, a wreszcie mazowiecki (warszawski).

Mieszkańcy Małopolski mogliby się poczuć pokrzywdzeni, ale przecież nikt nie każe im w codziennych sytuacjach używać zwrotu, który brzmi dla nich dziwnie. Język służy do komunikacji, do porozumiewania się, wychodźcie sobie na to pole, ale w tekstach pisanych, w oficjalnej komunikacji, zwłaszcza z osobami, które pochodzą spoza Małopolski, starajcie się używać języka ogólnopolskiego. Przecież w tekście skierowanym do szerszego grona nie powiecie, że macie obok łóżka nakastlik, tak jak poznaniak nie powie, że jadł na obiad pyry.


Poprawna polszczyzna: wieźć czy wieść?

Oczywiście oba czasowniki są poprawne, ale mają różne znaczenia. "Wieźć" oznacza przede wszystkim "przemieszczać coś lub kogoś z miejsca na miejsce za pomocą jakiegoś środka lokomocji", natomiast "wieść" to inaczej "prowadzić".

Aby się nie pomylić w pisowni, najlepiej je sobie po prostu odmienić: wieźć wiozę, wieść wiodę.

Wiozę dziecko do szkoły.
Wiodę spokojne życie.