Strona główna

"W dniu ich święta" Lucyny Kopciewicz


"W dniu ich święta. Przemoc symboliczna, media i podmiot kobiecy w świadomości grup pokoleniowych" Lucyny Kopciewicz jest wynikiem badań nad sposobami mediatyzacji Dnia Kobiet. Autorka opiera się na materiale zebranym głównie z wieczornych serwisów informacyjnych (stacji TVP1, TVP2, TVN i POLSAT) oraz prasy z lat 2005-2009 w dniach poprzedzających 8 marca i tegoż dnia. Jej autorka, dr Lucyna Kopciewicz jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Gdańskiego.

Książka, jak typowa praca naukowa z dziedziny socjologii, czy też medioznawstwa, podzielona została na dwie części: teoretyczną oraz metodologiczną. Po krótkim wstępie autorka przedstawia status Międzynarodowego Dnia Kobiet w różnych państwach świata oraz kilka wersji wydarzenia źródłowego, które to święto ma upamiętniać. Po czym analizuje poszczególne media jako pole oddziaływań społecznych, aby stworzyć podstawę dla analizy Dnia Kobiet jako „bytu” medialnego.

Następnie przedstawia interesującą problematykę mediów w badaniach genderowych. Badania te opierają się na przypuszczeniu, że w świecie mediów istnieją takie same podziały i nierówności płciowe jak w społeczeństwie. Badacze zajmujący się tym problemem analizują procent mężczyzn i kobiet zatrudnionych w mediach, tematy, jakimi zajmują się przedstawiciele obu płci oraz stereotypy, jakie są przekazywane i powielane w mediach (szczególnie w reklamie). Przedmiotem analizy jest również odbiór ruchu feministycznego (głównie amerykańskiego z okresu tzw. drugiej fali feminizmu) w mediach, który opiera się (niestety) na takich strategiach medialnych, jak trywializacja, marginalizacja i lekceważenie wpływu grupy na rzeczywistość.

W kolejnej części książki autorka zebrała materiał z serwisów informacyjnych oraz z prasy, który to materiał przedstawia relacje z Manify, czyli spotkań organizowanych od 2000 roku przez Porozumienie Kobiet 8 Marca. Manifa przybiera formę protestu publicznego i ma głównie cele emancypacyjne i edukacyjne. Lucyna Kopciewicz analizuje ten obszerny materiał i dochodzi do wniosku, że Dzień Kobiet i Manifa są w polskich mediach okazją dla trywializacji i banalizacji statusu kobiety i jej działań. Media próbują niepotrzebnie udramatyzować te wydarzenia przez pokazanie ich w konfrontacji z manifestacjami Młodzieży Wszechpolskiej i innych organizacji radykalnie prawicowych, chcąc nadać wydarzeniom charakter taniej sensacji. Bardzo rzadko media podejmują wysiłek wyjaśnienia, czym jest Manifa i jakie są cele jej organizowania. Ponadto Dzień Kobiet bardzo często jest okazją dla publikowania tekstów o tematyce antyaborcyjnej czy antyfeministycznej bez dosłownego powiązania ich ze świętem 8 marca.

Ostatnia część pracy Lucyny Kopciewicz przedstawia Dzień Kobiet w świadomości różnych grup pokoleniowych – zarówno kobiet, jak i mężczyzn, opierając się na bogatym materiale zebranym w kilkuset wywiadach. Jak się okazuje, badani odbierają to święto w sposób bardzo płytki, pamiętając o jego komunistycznych źródłach i nie bardzo wiedzą, czemu miałoby współcześnie służyć jego obchodzenie.

Studium Lucyny Kopciewicz bez wątpienia może być przydatne dla socjologów, medioznawców, badaczy zajmujących się studiami genderowymi i feministycznymi. Uważam, że jest to praca niezwykle rzetelna, gdyż przedstawia bogaty materiał badawczy i analizuje go w sposób bardzo szczegółowy, ale jednocześnie jest na tyle przystępnie napisana, że może służyć nie tylko naukowcom, ale także innym osobom zainteresowanym przedstawioną problematyką. Największą zaletą książki jest to, że na przykładzie konkretnego wydarzenia, jakim jest Dzień Kobiet i analizy tego święta w mediach pokazuje, jaki obraz kobiety przedstawiają środki masowego przekazu. Autorka dowodzi, że jest to obraz zafałszowany, który ma na celu głównie marginalizację i banalizację podmiotu kobiecego, co bez wątpienia jest odbiciem relacji społecznych i stereotypów, jakie są w społeczeństwie przekazywane.

2 komentarze:

  1. Skoro książka może przydać się socjologom, to już wiem komu mogłabym ja polecić:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że nie mam nic przeciwko odnośnie czytania książek naukowych. Można znaleźć w nich wiele przydatnych informacji, dlatego dopisuję tę książkę do listy książek, które warto przeczytać:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń