Strona główna

"Wszystko przez Amandę" Piotra Rowickiego


Brak pomysłu na to, jak spędzić wakacje? Trzynastoletni Karol, bohater książki pt. Wszystko przez Amandę, nie miał tego problemu. Dzięki swojej siostrze, a właściwie to przez nią, przeżył największą przygodę swojego życia. Amanda i Karol są bliźniakami. Na pozór to zwykłe rodzeństwo - kłócą się, przedrzeźniają i, choć każde z nich utrzymuje, że nie znosi drugiego, dobrze wiedzą, iż mogą na siebie nawzajem liczyć w każdej sytuacji. Jest w tym rodzeństwie jednak coś nietypowego. To Amanda ciągle wpada w jakieś tarapaty, bije się z innymi urwisami i łazi po drzewach. Karol natomiast, jak o sobie mówi, posiada umysł analityczny. Podróże woli odbywać palcem po mapie i pochłonięty jest pasją kolekcjonerską.

Pewnego dnia bliźniaki, oczywiście za sprawą Amandy, wpadają w nie lada tarapaty. Okazuje się, iż ich niania zniknęła po wypiciu magicznego eliksiru podanego przez dziewczynkę. Dzieci postanawiają ruszyć w ślad za Nikolettą i trafiają do niezwykłego świata, gdzie czekają na nich wspaniałe przygody i dziwy nie z tej ziemi. Świat stworzony w powieści Piotra Rowickiego to świat na opak. Dorośli sobie w nim kompletnie nie radzą. Dzieci natomiast, wykazując się ogromną odwagą, są w stanie nie tylko w nim przetrwać, ale także nad nim zapanować... Do tego w tej cudownej krainie można spotkać ogromne motyle, a groźne tygrysy są tu wielkości małej myszki.

Rowicki, jako historyk, wplata w akcję utworu ważne daty i omawia niektóre przeszłe wydarzenia. Dzięki temu dzieci w przyjemny sposób uczą się i wcale im to nie przeszkadza. Fabuła opowiadana jest z wielu perspektyw: Karola, Amandy, ale także poszukujących ich rodziców. Dzięki temu, że narratorem większej części jest Karol, czytelnik może dostrzec przenikliwość i trafność dziecięcych spostrzeżeń. Ten specyficzny sposób myślenia z pewnością zauroczy i nie pozwoli oderwać się od lektury. Książkę polecam także rodzicom, jako lekturę umożliwiającą chwilę wytchnienia z uśmiechem na twarzy. Dowcip jest w niej bowiem obecny niemal na każdej stronie.

1 komentarz:

  1. Przyznam, że ciekawy pomysł na stworzenie fabuły zastosował autor. Może kiedyś skuszę się na przeczytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń