Strona główna

Kamuflaż – Ewa Ostrowska


Nevada – małe, senne miasteczko w stanie Iowa. Ludzie się tam znają, wiedzą o sobie niemal wszystko, czują się bezpieczni, bo niby co złego mogłoby się wydarzyć w takim miejscu? Tymczasem znika sześcioletni syn Hellen i Williama Barkinsów Patrick, który pod opieką ojca bawił się w przydomowej piaskownicy. Nikt nie chce uwierzyć, że w Nevadzie pojawił się kidnaper. Sprawą zajmuje się szeryf Stan Haig z pomocą detektywa Petersa i psychologa sądowego Jennifer Whitaker.

Wszyscy mają nadzieję, że chłopca uda się odnaleźć. Aż do dnia, w którym zrozpaczona matka znajduje w piaskownicy manekin ubrany w ubranka Patricka, ze skalpem chłopca na głowie. Policja wyjmuje z kieszeni kartkę z napisem WSZYSCY. W mieście zaczyna wrzeć – każdy obawia się o życie swoich dzieci. Niestety okazuje się, że obawy mieszkańców nie są bezpodstawne...

Szeryf Stan Haig w trakcie prowadzenia śledztwa przekonuje się, że nie miał pojęcia wśród jakich ludzi żyje. Wydawało mu się, że doskonale zna mieszkańców miasteczka, w którym spędził całe życie. Okazało się, że niemal każdy z nich ma swoje mroczne, głęboko skrywane tajemnice. Mieszkańcy kamuflują się do tego stopnia, że nikt by nigdy nie uwierzył, że głęboko religijny człowiek, uważany za autorytet moralny kochający mąż swojej delikatnej żony, jest tak naprawdę jej wieloletnim oprawcą, szanowany obywatel miasta – wstrętnym pedofilem, operatywna bizneswomen to w rzeczywistości alkoholiczka, która nie potrafi zapomnieć o swojej tragicznej przeszłości, a czternastolatka w ciąży uważana za puszczalską to zastraszona ofiara pedofila. Takich historii w Nevadzie jest więcej. Śledztwo w sprawie porwania Patricka sprawia, że część z nich wychodzi na światło na dzienne.

Świetna, skomplikowana fabuła z mnóstwem wątków. Intryga, która daje do myślenia, dla dociekliwego czytelnika staje się łamigłówką. Także wątki psychologiczne skłaniają do myślenia – czytelnik sam ma próbować zbudować portret psychologiczny mordercy. Policjanci prowadzący śledztwo co rusz podrzucają czytającemu innego podejrzanego. Książka Ewy Ostrowskiej to naprawdę świetny, głęboki thriller psychologiczny. Bardzo dobrze przemyślana fabuła z ogromną ilością szczegółów, zagmatwana, ale niezwykle wiarygodna i wciągająca. Do tego wstrząsające elementy zbrodni na dzieciach, niczym przeniesione z horroru i trzymający w napięciu wyścig z czasem.

3 komentarze:

  1. Ciekawa okładka, książkę muszę przeczytać. Mam nadzieję że nie dostanę zawału ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uważam, że to kryminał na światowym poziomie, świetny. Nawet pomijając to, że odgadłam tożsamość mordercy niemal od razu i tylko się potem dziwiłam, czemu dla prowadzących śledztwo nie jest to oczywiste ;) Ale zazwyczaj z tym odgadywaniem nie idzie mi tak dobrze, to pewnie szczęśliwy traf ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja odgadłam w połowie książki, ale muszę przyznać, że w kilku miejscach rzeczywiście zastanawiali się nad oczywistościami, na przykład dopiero trzy dni po porwaniu Patricka wpadli na to, jaka była rola psa

    OdpowiedzUsuń