Strona główna

Studia mitoznawcze. Filozoficzne i socjologiczne aspekty mitu – red. I. Bocian, E. Kwiatkowska

"Studia mitoznawcze. Filozoficzne i socjologiczne aspekty mitu" pod redakcją Ilony Bocian i Ewy Kwiatkowskiej to tom powstały w wyniku spotkań pracowników Instytutu Filozofii i Socjologii Uniwersytetu we Wrocławiu. Książka porusza dość popularny ostatnio problem funkcjonowania mitów we współczesnym świecie. Opowieści te nie tylko towarzyszą nam każdego dnia, ale również wywierają na nas wpływ, choć czasem zupełnie nie dostrzegamy ich działania.


Tom podzielony został na trzy bloki tematyczne. Pierwszy z nich, "Pojęcie mitu i wyobraźni", podejmuje tematykę związaną z definicją mitu. Badacze zgadzają się, że jej sformułowanie jest nie tyle trudne, co niemożliwe. Pojawia się w tej części wiele określeń np. mity to interpretacje świata, opowieści, słowo, jednak żadne z nich nie mieści w sobie pełnej charakterystyki mitu.

Druga część – "Figury mitu" zawiera artykuły opisujące konkretne mity np. o Wielkiej Bogini, ale także porównanie baśni i mitu itp. Najciekawszym tekstem tego bloku tematycznego jest moim zdaniem analiza Leszka Kleszcza Eliade – życie i mit. Autor przytacza sposób rozumienia mitu w ujęciu tego religioznawcy, który z kolei twierdzi, że mit nie jest czymś zmyślonym, a prawdziwym. Z twierdzenia tego powstaje wiele ciekawych opinii.

Trzeci blok tematyczny nosi tytuł "Mit, społeczeństwo, naród" i traktuje o funkcjonowaniu mitów w konkretnych społecznościach, także współczesnych. Jerzy Żurko na przykład poświęcił dwa artykuły kulturze Łemków. Polecam w tej części tekst Ilony Bocian o utopiach urbanistyczno-społecznych. Autorka omawia w nim projekty idealnych miast, istniejących oczywiście jedynie w wyobraźni ich twórców, od starożytności po współczesność.

"Studia mitoznawcze" to pozycja bardzo ciekawa. Autorami artykułów są pracownicy naukowi Uniwersytetu Wrocławskiego, toteż poziom merytoryczny jest wysoki. Zastrzeżenia mam natomiast do strony edytorskiej. Po pierwsze książka posiada wiele błędów korektorskich, np. liczne literówki. Po drugie jeden z artykułów ma przypisy sporządzone metodą Oxfordzką, a reszta tradycyjną. Do tego książka posiada wiotką okładkę, co utrudnia lekturę tej sporej (B5) i dość ciężkiej publikacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz