Strona główna

Perspektywa mrówki. Rozmowy z reporterami świata ‒ Agnieszka Wójcińska

Czarne.com.pl
Agnieszka Wójcińska postanowiła kontynuować rozmowy z reporterami. Po wydanym w 2011 roku zbiorze „Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami” przyszedł czas na wywiady ze światowymi przedstawicielami szkoły reportażu. Na publikację składa się dwanaście rozmów z twórcami z różnych zakątków świata, piszącymi reportaże wojenne, społeczne, dotyczące życia codziennego, także reportaże historyczne.

Mimo iż „Perspektywa mrówki” z założenia miała być zbiorem rozmów z reporterami niepolskimi, zbiór otwiera wywiad z mieszkającym w Szwecji i piszącym po szwedzku polskim dziennikarzem ‒ Maciejem Zarembą Bielawskim, autorem książki „Higieniści. Z dziejów eugeniki”. Pozostałymi rozmówcami Wójcińskiej są: autor reportaży o ludobójstwie w Rwandzie, francuski reporter Jean Hatzfeld; kubańska blogerka Yoani Sánchez; chiński poeta, prozaik i dziennikarz Liao Yiwu; niemiecki pisarz i dziennikarz Günter Wallraff; australijska pisarka i dziennikarka Chloe Hopper; piszący między innymi o wojnie na granicy amerykańsko-meksykańskiej brytyjski dziennikarz Ed Vulliamy; tegoroczna noblistka, autorka reportaży o człowieku postsowieckim Swietłana Aleksijewicz; Mark Danner ‒ amerykański pisarz i reporter, autor książki o masakrze w Salwadorze; lekarz onkolog, autor książek o brazylijskich więzieniach Drauzio Varella; austriacki tłumacz, eseista i publicysta Martin Pollack; a także norweski dziennikarz Kjetil Stensvik Østli.

Jak autorka pisze we wstępie, w czasie pracy nad „Reporterami bez fikcji” interesował ją przede wszystkim warsztat reportera. W wypadku „Perspektywy mrówki” pytania Wójcińskiej zdecydowanie bardziej skupiały się na samym reporterze, jego odpowiedzialności wobec społeczeństwa, roli (misji?), jaką na siebie przyjął, o obciążeniu emocjonalnym i psychicznej cenie, jaką twórca płaci za pisanie o trudnych tematach, a także skomplikowanej nierzadko relacji pomiędzy reporterem a jego bohaterami. Ten ostatni problem dotyczy przede wszystkim reportażu wojennego oraz tekstów, w których autor musi dotrzeć do ludzi po różnych traumach i, nieuchronnie, rozdrapać przyschnięte rany. Wójcińska zadaje też pytania o osobiste wyrzeczenia i poświęcenie, na jakie musi się zdobyć reporter: w zasadzie brak życia rodzinnego, samotność nie tylko związana z rozdzieleniem z najbliższymi, ale także po prostu samotność w czasie pisania, które u większości twórców wymaga odosobnienia, trudne emocje wywołane przez traumy, o jakich reporter pisze.

W rozmowach przewija się pytanie o wpływ reportażu na społeczeństwo i współczesną rzeczywistość. Teksty Macieja Zaremby Bielawskiego o przymusowych sterylizacjach, jakie stały się elementem polityki socjalnej w Szwecji w XX wieku, doprowadziły do wypłaty odszkodowań ofiarom tego procederu. Oczywiście zaangażowanie osobiste dziennikarza jest zależne od wymagań tematu, jaki porusza. Szczególnie zainteresowała mnie metoda pracy Güntera Wallraffa, który od wielu lat wciela się w różnorodne postaci, wchodzi w środowisko ludzi, o których zamierza napisać i w ten sposób pozyskuje materiał na przyszłe teksty. Przykładowo odgrywał role budowniczego, pracownika Lidla, telemarketera, Turka czy czarnoskórego Niemca. Oczywiście te (niebezpieczne niejednokrotnie) przebieranki mają (po)ważny cel ‒ Wallraff pisze o nierównościach społecznych, dyskryminacji i wykorzystywaniu pracowników. Jest to specyficzny rodzaj dziennikarstwa zaangażowanego, a co najlepsze ‒ reporter ma naśladowców i założył fundację, która przyznaje stypendia dla młodych dziennikarzy pracujących w ten sposób.

W sumie z każdej z rozmów wyłania się trochę inny obraz reportera i każdy trochę inaczej widzi jego rolę. Oczywiście wszyscy skromnie zarzekają się, że nie postrzegają swojego pisania jako czegoś w rodzaju „misji”, jednak wydaje mi się, że z wywiadów wyłania się ogólny obraz reportera ‒ jest to obraz człowieka bardzo wrażliwego na problemy społeczne, krzywdy dotykające słabszych, ofiary przeróżnych wydarzeń dziejowych na całym świecie, decyzji politycznych czy opresyjnych systemów społecznych. Bardzo podobała mi się wypowiedź Jeana Hatzfelda, że rolą dziennikarza nie jest dawanie świadectwa czy zmienianie świata, to czytelnik może go zmienić. Reporter ma za to mówić o trudnych tematach, szukać, odkrywać, co zapomniane, przypominać, co czasami niewygodne i o czym społeczność, której dotyczy problem, może wolałaby zapomnieć, stawiać hipotezy, wywoływać dyskusje. Rolą reportera nie miałoby być zatem szukanie odpowiedzi, ale właśnie stawianie pytań.

Wójcińska i jej rozmówcy zastanawiają się nad statusem reportażu w dobie multimediów. Szczególnie w rozmowie z blogerką Yoani Sánchez ciekawie przedstawione zostało zderzenie pomiędzy tradycyjnym reportażem (z założenia dłuższą formą pisarską) a typowym dla naszego zabieganego społeczeństwa upodobaniem do krótki tekstów i „dyktatury” obrazu. Okazuje się, że teksty dziennikarskie mogą się odnaleźć nie tylko jako krótkie notki blogerskie, ale nawet ograniczone do stu czterdziestu znaków tweety. Wszystko jednak wskazuje, że śmierć gatunku jest wieszczona przedwcześnie, a reportaż potrafi się całkiem nieźle odnaleźć w otoczeniu nowych technologii.

Mimo iż znałam większość rozmówców Agnieszki Wójcińskiej i czytam sporo non-fiction, i tak wypisałam sobie kilka tytułów, do których muszę zajrzeć. Poza tym zamierzam nadrobić rozmowy z polskimi reporterami. W sumie mogłabym podsumować krótko, że „Perspektywa mrówki” to ciekawa, wartościowa lektura. Ale jak skończyłam czytać, pomyślałam, że chyba nie jest jeszcze tak źle z tym światem, skoro są ludzie, którzy podejmują naprawdę trudne, niewygodne, wymagające poświęcenia tematy i, jak wynika z wywiadów (a mnie przekonali), robią to z jakiejś wewnętrznej potrzeby czy przymusu, by w ten sposób angażować się społecznie. Mimo że nieszczególnie wzniośle postrzegają swoją rolę i możliwość realnego wpływu na rzeczywistość. I nie robią tego dla milionów zarobionych na sprzedanych egzemplarzach, choć w sumie jedno nie wyklucza drugiego.

Agnieszka Wójcińska, "Perspektywa mrówki. Rozmowy z reporterami świata", Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015, 240 stron

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz